Gdy chcesz się rozwijać i nie masz pieniędzy…

Photo credit: US Army Africa / Foter / CC BY

… to wcale nie masz lipy – mówiąc slangiem. Poniżej kilka porad jak zdobyć pieniądze na rozwój Twojej organizacji


Każdy z nas ma listę marzeń, które chciałby spełnić gdyby miał więcej pieniędzy. Maciej chciałby mieć dużo wolnego czasu na czytanie książek, ale to wiązałoby się z potrzebą zatrudnienia trzech asystentów.  Mateusz zaś chciałby odbyć podróż w lutym do Australii oraz kupić sobie nowego Nortona Commando, gdyż uwielbia motocykle w stylu Cafe Racer.
Nie inaczej jest z organizacjami pozarządowymi. „Ile to można byłoby zrobić gdybyśmy mieli więcej pieniędzy…” – z pewnością taka myśl niejednokrotnie zaprzątała Twoja głowę.  Tym bardziej, że wiele mówi się o niezależności finansowej, profesjonalizmie, skuteczności, ale to wszystko kosztuje: zatrudnienie specjalistów, lepsza strona internetowa, komunikacja, lepszy sprzęt, wiedza, umiejętności… Jeżeli Twój kark boli Cię od główkowania, zapoznaj się z czterema poniższymi radami jak zdobyć pieniądze na rozwój swojej organizacji.

Granty

Jest kilka projektów ukierunkowanych na rozwijanie NGOsów. Wybacz, że nie wymienimy konkretnych, ale jest ich mnóstwo. Zresztą każdego tygodnia otrzymujemy zapytania ofertowe od organizacji starających się o grant obejmujący środki na rozwój w kierunku fundraisingu. Zaletą tych rozwiązań jest możliwość otrzymania sporego wsparcia pozwalającego na finansowanie w dłuższym okresie współpracy ze specjalistami. Wada to oczywiście „loteryjność” wszelkich konkursów grantowych. Jednym słowem grant możesz otrzymać lub nie. Czy masz plan działania co robić w przypadku odmowy?

Kontakty ciepłe

Czasami by zdobyć pieniądze na rozwój trzeba poprosić innych. W tym celu na najbliższym zebraniu zarządu zrób z pozostałymi członkami inwentaryzację posiadanych kontaktów.  Podzielcie je na:

  • chłodne (osoby, z którymi nie mieliście kontaktu przez 1,5 roku),
  • negatywne (tych, których wolicie unikać),
  • do ogrzania (osoby, z którymi nie macie stałego kontaktu) oraz
  • ciepłe (ludzie, których znacie, lubicie, na których możecie liczyć).

Odezwij się tylko i wyłącznie do tych ostatnich prosząc ich o Darowiznę na rozwój organizacji. Zaletą tego rozwiązania jest owe ciepło relacji dające większe szanse na pozytywną odpowiedź. Wady są dwie: po pierwsze Twoje ciepłe kontakty mogą być już „wyeksploatowane” przez innych swych „ciepłych” znajomych. Po drugie mimo ewidentnego „ciepła” musisz działać w oparciu o networkingowe mechanizmy. Stawka jest duża, nieumiejętne działanie może „oziębić” ciepłe kontakty, czyli po prostu zniechęcić ludzi.

Specjaliści

Czasami wiesz gdzie „uderzyć” z prośbą o wsparcie ale nie wiesz jak to zrobić. Albo potrzebujesz inspiracji wspartych merytoryczną wiedzą. Wtedy warto poprosić o wsparcie specjalistów. Z naszego doświadczenia wiemy, że dwie godziny to optymalny czas by dowiedzieć się jak zrobić skuteczną analizę posiadanych kontaktów. Trzy godziny wystarczą, żeby wypracować odpowiednią prośbę o wsparcie, a cztery by stworzyć zarys oferty sponsorskiej, z którą pójdziesz do znajomej firmy lub biznesmena. Wadą tego rozwiązania jest to, że musisz zapłacić. Nim zniechęcisz się do tego rozwiązania spójrz na nie w ten sposób: Płacisz profesjonaliście z dużym zasobem wiedzy za usługę dostosowaną do twoich potrzeb i możliwości. To inwestycja. W ten sposób wada zamienia się w zaletę.

Hurtownicy

Nie, nie chodzi o Pana Zdzisława, właściciela hurtowni z glazurą i terakotą. Chodzi o hurtowników danych, czyli ludzi, których potężnym zasobem jest baza danych albo stały przepływ klientów, partnerów itp. Najczęściej, bo hurtownikiem jest zwykle właściciel sklepu internetowego, lokalu handlowego bądź innego biznesu, przez który przepływają dziesiątki, jeśli nie setki i tysiące danych. Księgarnie internetowe, gazety, portale, cukiernie, siłownie, szkoły języków… to wszystko są hurtownicy.

Mogą Ci pomóc nie tylko swoją wpłatą (tak pomóc może każdy), ale informując swoich odbiorców o akcji, którą wymyślicie wspólnie. I której głównym beneficjentem będziesz Ty i Twoja organizacja. Głównym, bo nie jedynym – beneficjentem będzie także hurtownik, którzy dzięki temu być może osiągnie cele wizerunkowe. Jeśli o Darczyńców trzeba dbać, to o hurtowników trzeba dbać tym bardziej! I to jest główna wada tego rozwiązania – potrzeba znajomości nawiązywania i utrzymywania relacji. Tak jak w przypadku punktu 2 wymaga konkretów i umiejętności networkingowych.

Jak widzisz, w kręgu Twojego zainteresowania powinni być nie tylko sami Darczyńcy. A to i tak nie wszystkie pomysły na zdobycie pieniędzy, jakie potrafimy wygenerować.  Dla Ciebie najważniejsze jest korzystanie z doświadczenia innych. Zachęcamy Cię do śledzenia blogów eksperckich, korzystania z pomocy specjalistów, a także lektury książek.

Współpraca: Mateusz Matlak

Tekst pierwotnie ukazał się na stronie SzkoleniaNGO

avatar

Maciej Gnyszka

mówią, że to Kazimierz Deyna polskiego fundraisingu. Z powodzeniem prowadzi firmę zajmującą się pozyskiwaniem środków dla organizacji pozarządowych. Zebrał od prywatnych Darczyńców już prawie 5 000 000 zł. Założyciel Towarzystw Biznesowych.

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *